
Jako koleżanki i koledzy z Polskiego Towarzystwa Chemii Medycznej, a przede wszystkim jako osoby, które od lat znają Waldemara jako naukowca, nauczyciela akademickiego i człowieka ogromnej uczciwości, czujemy się w obowiązku poprzeć ten apel. Przez całe życie dzielił się wiedzą, inspirował studentów i współpracowników, pokazując, że nauka ma sens wtedy, gdy służy ludziom. Dziś sam znalazł się w sytuacji, w której bez wsparcia innych nie jest w stanie kontynuować leczenia, które realnie ratuje mu życie.
Poniżej oddajemy głos jego synowi, Wojtkowi.
Na imię mam Wojtek, jestem synem Waldemara. Dziś walczymy o to, by mój Tata miał przed sobą kolejne dni, miesiące i lata życia – i wierzę, że razem możemy mu tę szansę dać.
Tata przez całe życie był nauczycielem akademickim. Uczył innych, że chemia to nauka o przemianach i energii. Dziś sam potrzebuje tej „chemii życia”, by móc dalej być z nami. Rok temu usłyszał diagnozę: rak żołądka z przerzutami. To był dzień, w którym nasz świat się zatrzymał.
Od rozpoczęcia leczenia Tata przyjmuje nowoczesną chemioterapię celowaną. Efekty są niezwykłe – guzy zmniejszyły się o około 30%, a Tata odzyskał siły. W jego oczach pojawiła się nadzieja, której tak bardzo brakowało.
Ale ta nadzieja ma swoją cenę. Lek, który daje nam realną szansę, nie jest refundowane przez NFZ. Tata sprzedał wszystko, co miał, by opłacić dotychczasową terapię. Dziś stoimy pod ścianą – oszczędności się skończyły, a przerwanie leczenia oznaczałoby utratę tego, o co walczyliśmy przez ostatnie miesiące. Nie możemy na to pozwolić.
Każda wpłata to dla nas kolejny dzień, miesiąc, rok z Tatą. Rok, w którym będziemy mogli powiedzieć mu, jak bardzo go kochamy.
Wierzę, że razem możemy uratować życie człowieka, który całe życie poświęcił innym.
link do strony https://onkozbiorka.pl/waldemar-tejchman
